statystyka
Blog > Komentarze do wpisu
Deszczem naznaczone chwile...

Znowu deszcz, zasłony szarych chmur, wilgoć w powietrzu, bujniejsza zieleń. Tylko kwiaty marnieją. O poranku sypię paciorki kawy do młynka i po chwili kuchnię wypełnia ten przyjemny zapach, a potem z ulubionej filiżanki unosi się cudowny, smakowity aromat. Lubię poranki. Lubię mój dom o poranku i myśl, że dzień się dopiero zaczyna i tyle godzin do wypełnienia. Dlatego też lubię wcześniej wstawać :)

Od wczoraj czytam "Płomienną koronę", trzecią i ostatnią część cyklu "Odrodzone Królestwo" Cherezińskiej. Niecierpliwie, z zachwytem czytam i zadowoleniem, bo książka liczy 1082 strony i będę miała duuuużo do czytania...

Wczoraj byłam w banku. Pani zaproponowała mi zainstalowanie na telefonie aplikacji jakieś tam, mówiąc, że będę miała szybciej. Słowo "szybciej" coraz dotkliwiej definiuje świat. A ja, jeśli nie muszę, nie potrzebuję szybciej...

W mojej kuchni królują sezonowe warzywa. Gotuję dania, wykorzystując fasolkę, bób, cukinię, młodą kapustę, marchew, pomidory, ogórki. Wszystko tak pyszne...

Kołyszą się w moim zadeszczonym pokoju dźwięki siestowych płyt. Pulsują w nich drobiny słońca, szumi morze, przesypuje się delikatnie ciepły piasek...

Wtorku, uracz nas słońca blaskiem!

wtorek, 11 lipca 2017, e.ka

Polecane wpisy

  • Drobiazgi...

    Złociście, świetliście, słonecznie od wczoraj. I nitki babiego lata fruwają lekko, jedwabiście dotykając. W zielonych grzywach drzew w słońcu lśnią żółknące liś

  • Września mijanie...

    Jesienią pachnie, jesienią i deszczem, wilgotną ziemią, mokrą trawą. Niebo poszarzało znowu, pochłodniał świat. Czerwone kulki jarząbin dodają pejzażowi witalno

  • Zanim wrzesień złotem zalśni...

    Ostatni sierpniowy dzień. W związku z wizytą u laryngologa wybrałam się do Miasteczka. Popołudniową porą Miasteczko jest inne. Uliczki są cichsze, mniej ludzi,

Komentarze
Gość: eldka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/07/11 13:05:51
I tutaj pada intensywnie, i lato mamy spóźnione o cały miesiąc. Dopiero są ogórki, bób w fazie kwitnienia.
Pięknego wtorku:)
-
Gość: alianore, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/07/24 10:14:03
U mnie też pada. Takie to lato mokro-chłodne, pomidory na krzakach czerwienieją jak z łaski, a w ogórach grasują ślimaki. Za mało słońca, za mało letniej radości :/
-
2017/07/31 08:55:58
Eldka- beznadziejny ten lipiec, wczoraj grad dobił i tak marne balkonowe pelargonie, mam wrażenie, że nie przestaje padać. Jakoś tak niewiele mi się chce :)

Alianore- to prawda, smętne to lato. Padające deszcze to nie te lekkie, ciepłe letnie deszczyki, tylko potężne ulewy, że nawet na spacer nie chce się wyjść. Wczoraj deszcz z gradem. Może sierpień będzie inny? Może zalśni pastelowym słońcem :)