statystyka
Blog > Komentarze do wpisu
Sierpniowe nuty...

Sobota ma kolor nieba w odcieniu niezapominajek, pachnie ciepłym wiatrem i lśni słonecznym blaskiem. Sobota mija domowo. Okraszam ją muzyką i słowami czytanej książki...

Warto poznać się z bohaterami powieści "Spacer nad rzeką", której autorką jest Monika A. Oleksa. To opowieść o zawiłych relacjach ludzi, o miłości i jej odcieniach, o zdradzie, wybaczaniu, rodzinie. Czyta się świetnie, bo historia opowiedziana jest pięknym, poetyckim językiem, a niektóre wypowiedzi bohaterów są jak perełki, jak gotowe złote myśli. I jakże pięknie opisany jest Kazimierz. Tak pięknie, że chce się go odwiedzić i przespacerować śladami Zosi...

Wczoraj listonosz przyniósł mi wrześniową "Urodę życia" i jakoś tak nagle, na początku sierpnia, zatęskniłam za kolorami września, za magią wczesnej jesieni, za miedzianym blaskiem słońca i liści, za kasztanami, astrami, chryzantemami, za jesienną herbatą, płomykami świec i za tym całym swoim jesiennym kramem...

Ale niech jeszcze sierpień trwa i wakacje niech się dzieją...

Dziś na obiad usmażyłam placki ziemniaczane. Złociste, chrupiące, pyszne. Zjadam je ozdobione kleksem kwaśnej śmietany. A Wy jak je smakujecie? Czy z cukrem? Tak je moja przyjaciółka, ale mi takie połączenie smaków nie pasuje...

Sierpień darzy ładną pogodą, oby jak najdłużej. Na przyblokowym klombie zakwitły moje ulubione georginie...

I tak, nadzieja ma zawsze zielone spojrzenie :)

sobota, 05 sierpnia 2017, e.ka

Polecane wpisy

  • Grudniowe drobiazgi...

    W świetle ulicznych latarń walczyk drobnych płatków śniegu i czarne niebo. Ten śnieg szybko stopnieje, bo nie ma mrozu, ale przez chwil kilka świat polukrowany

  • Drobiazgi...

    I ostatni miesiąc roku się zaczął. Dziś za oknem przymrozek i jasne niebo zdobne w kilka bladoróżowych smug. W domu ciepło, pachnie kawą. Dziś, jak kiedyś radzi

  • Mrok szale swe rozwija...

    Jesienna suita: wirujące ostatnie liście gnane wiatrem, turlające się krople deszczu, milczące cienie drzew, szelest pożółkłych traw. Jesień przyobleka się w sw

Komentarze
2017/08/06 11:05:11
Pięknie napisane...
Cieszę się, że polecasz książki - wiem, że te od Ciebie mogę brać w ciemno :)

... ja też lubię z cukrem ;)
Miłej niedzieli!
-
2017/08/06 21:21:12
Też jadam z cukrem :) Tak je robi moja Mamcia i ja bardzo rzadko, ale też na słodko.... Zjadłabym ;)
Ciekawa jestem książki, którą opisujesz. "Urodę życia" zaś dostaje od siostry, czasem kupię sama, ale jakoś leżą nieprzeczytane numery. Brak czasu, bo wciąż z nosem w książkach.
Pozdrawiam słonecznie :)
-
2017/08/07 08:32:26
Aż zatęskniło mi się za Kazimierzem, w którym czuję się jak w domu. Jedziemy tam na trzy dni dopiero w połowie października, więc będzie mglisto, nostalgicznie i bardzo romantycznie :)
A blinki jadam w każdy możliwy sposób, także z mięskiem, warzywami, przyprawami także pikantnymi, na wzór placków węgierskich, z cukrem chyba stosunkowo najrzadziej.
-
2017/08/16 17:22:36
M- dziękuję, cieszę się, że możemy być "siostrami w czytaniu" :)

Milka- też nie za często smażę placki, bo po pierwsze tarcie :) , a po drugie niezbyt przyjemny zapach dość długo unoszący się w domu. Ale zawsze to wyśmienite danie dla mnie.
To prawda, że coraz więcej książek do czytania, i to ciekawych książek, więc i ja zredukowałam czasopisma do dwóch :) U mnie znowu deszcz...

Alianore- mieliśmy podjechać teraz do Kazimierza, ale od M. to ponad trzy godziny jazdy, trochę męczące by to było po tak intensywnych dniach, byłby to wyjazd jednodniowy, bo miejsc noclegowych nie było. Wybierzemy się innym razem, na dłużej. Ciągnie mnie tam, oj, ciągnie :) Tym razem w rosyjskiej restauracyjce zjadłam placki z kawałkami karkówki i śmietaną jakoś smacznie doprawioną :) Smakowite to było danie :)