Blog > Komentarze do wpisu
Taki wieczór...

Wieczór w woalu czerni, bez naszyjnika z gwiazd. Na szybach paciorki deszczu lekko drżące od wiatru...

Dom mój rozświetlają płomyki świec, światła kulek i żółte róże w wazonie, których główki są jak małe słońca. Z głośników sączy się muzyka z płyty "Siesta XIV". W przedmowie Kydryński napisał, że zmysłowe głosy splatają się z mową saksofonu. Słucham i dźwięki te dają mi sporo przyjemności. Co ciekawe, wolę płytę z męskimi wykonaniami. Płyta składa się z dwóch krążków: jeden to Jesienni Panowie, drugi Wiosenne Dziewczyny, jak napisał sam autor składanki. Piękne balladowe, bluesowe i jazzowe brzmienia. Na ten czas są jak plaster miodu :)

Znowu czytam. Hannę Kowalewską polubiłam za cykl o Zawrociu. Teraz jestem z Inką i innymi niebanalnymi bohaterami w Jantarni. Przechadzam się po małym nadmorskim miasteczku po sezonie, nasiąkam problemami opisywanych osób, lubię główną bohaterkę. Zachwycają mnie melancholijne stop-klatki, piękne słowa, plastyczne opisy. I już się martwię, że niedługo koniec tej opowieści...

Serce ogrzewam malinową herbatą  i czekoladowymi truflami...

I choć podoba mi się świat opowiadany fotografiami, to jednak słowa opowiadają go najlepiej...

I kupiłam sobie piękny, cudownie miękki pled w srebrnej szarości po tym, jak oddałam swoje polarowe kocyki wolontariuszom z mojej szkoły, którzy prowadzą akcję dla psich schronisk...

wtorek, 04 grudnia 2018, e.ka

Polecane wpisy

  • Nowe miejsce...

    Przykro mi, że blox się zamknął. Przykro mi, że musimy się stąd przenosić albo zapisać swoje pisanie "ku pamięci". Mam nadzieję, że odnajdziemy się gdzieś w blo

  • Okienko :)

    Mam teraz okienko. Siedzę w swojej klasie, w ciszy, dobiegają mnie tylko strzępki słów z sąsiedniej klasy. W oknie odrobina bieli i cudownie niebieskie niebo. G

  • Drobiazgi...

    Mijam sobie ze styczniem, w pośpiechu, w zapracowaniu, wszak koniec półrocza blisko. Sprawdzam, pozwalam na poprawy popraw, rozmawiam z rodzicami, którzy chyba

Komentarze
2018/12/05 08:37:28
Mam wrażenie,że gdyby nagle zabrakło muzyki,życie stałoby się nie do zniesienia.Czuję się wręcz narkotycznie uzależniona,ale jakże to miłe uzależnienie ;)
Już sobie wyobrażam ten pies,lubię je mieć,mniejsze ,większe,ciągle potrzebne i w użyciu:)
-
2018/12/09 19:09:47
Alianore- jak dobrze, że możesz tu zostawiać słowa :)))
Tak, Bez muzyki nas nie ma. Mogę nie mieć telewizora, ale płyty ulubione muszą być :)
Kupowanie kocyków to miły nałóg, zawsze znajdzie się taki, który idealnie do mnie pasuje i muszę go mieć :)
Ściskam serdecznie :)
statystyka