RSS
piątek, 27 stycznia 2017
Drobiazgi...

Wolny piątek, to tak, jakby trochę były wakacje. Bardzo mi się podoba ten wolny piątek po zmianie planu. Poranek był piękny: z niebem zaróżowionym, z delikatną koronką szadzi na gałązkach drzew, złotym światłem wschodzącego słońca. Zostałam dłużej pod kołdrą, poczytałam. Potem lekkie śniadanie, kawa dosmaczona znalezioną w internecie nową piosenką Anny Marii. Dobry domowy czas...

Wczoraj skończyłam czytać "Akuszerkę" K.Kettu. Nie była łatwa w odbiorze, chwilami czułam się zmęczona poszatkowaną narracją, brakiem chronologii i tym, że jak z kawałków puzzli trzeba było sobie układać ten opowiadany świat. Świat nieludzki, pełen okrucieństwa, obrazoburczy, budzący odrazę. To mroczna proza, okrutna, ale warta przeczytania. Obok bardzo naturalistycznych opisów, wulgarnych słów, liryczne frazy, poetyckość, którą ujmowała mnie ta historia...

Zakończyliśmy pierwsze półrocze. W środę odbyło się zebranie rodziców, moi klasowi licznie przybyli. A my nadal nie wiemy, co z nami. Takie trudne te dni, przygnębiające, do zapomnienia...

Ugotowałam zupę jarzynową. Uładziłam dom. Wstawiłam pranie. Wybiorę się potem na spacer. Śniegu nie ma, ale jest mroźne powietrze, niebieskością niebo ukraszone...

Na cda znalazłam film na podstawie "Akuszerki". Może obejrzę...

Zmęczona jestem tą niewiadomą odnośnie pracy. Gdyby coś postanowiono konkretnie, mogłabym zacząć działać, zdecydować się na coś, godzić się z nowym...

piątek, 20 stycznia 2017
Kronikarsko rzecz ujmując :)

Wieczorny granat nieba i złote plamki świateł ulicznych latarń. Bure resztki śniegu w tej poświacie nie wyglądają aż tak ponuro jak o poranku, kiedy świat tonął w odwilży, a drogi były niebezpiecznie śliskie. I przepadły czarowne widoki w bieli, drzewa w koronkach szadzi, pomarańczowozłote wschody słońca...

Dom i ja trwamy w oczekiwaniu na M. W ten weekend będziemy świętować urodziny M.

Bilety na samolot na lutowy wyjazd w ferie u brata już zakupione...

W pracy wciąż wielka niewiadoma. Koncepcje zmieniają się jak w kalejdoskopie. Rodzice szkół podstawowych przeznaczonych do likwidacji protestują, zapraszając radio i telewizję, my protestować nie możemy, bo nas likwidują odgórnie...

Po przeczytaniu "Słowika" K.Hannah mam mieszane uczucia...

Od poniedziałku będzie obowiązywał nowy plan. Mam wolny piątek. Hurrra!

I czekam na nową płytę AMJ. Ukaże się 14 lutego i będzie zatytułowana "Minione". A w nowym "Zwierciadle" wywiad z artystką i piękne zdjęcia...

Dobrego weekendowego czasu...

piątek, 06 stycznia 2017
W bieli...

Od wczoraj świat w bieli. Przez cały czwartek wirowały śnieżne płatki, tańczyły w świetle latarni i tak ładnie bieliły się w granacie nieba. I dziś od rana zimowy pejzaż. I świat jakoś tak ucichł, bo zawsze kiedy pada śnieg, robi się ciszej i cieplej...

Światło malowało w śniegu jasne refleksy. A teraz popołudniową porą złoci się niebo różową poświatą. Bezlistne gałęzie drzew hebanową czernią tak ładnie komponują się z tym tłem...

Domowo spędzam czas. Czytam. Raczę się herbatami. Teraz aromat kawy tak lekko opada w dźwięki zimowych piosenek Stinga. Wciąż cieszę się blaskiem choinki. Odbieram telefony od M., który musiał wyjechać w służbowych sprawach. Spokojnie sobie tęsknię...

Lokalni politycy poinformowali o kolejnej koncepcji przeorganizowania sieci szkół, więc może nie należy nazbyt przywiązywać się do ich pomysłów, skoro tak szybko się zmieniają?

Jutro pójdę na spacer, na długi zimowy spacer, w ścieżki ubielone, błyszczące od słońca. I przeproszę się z czapką :)

poniedziałek, 02 stycznia 2017
Przy kawie...

Kobaltowe niebo za oknem i złoty rogalik księżyca. W domu zapach kawy, cisza i pesymistyczne myśli po dzisiejszej radzie...

Nowy Rok witałam z M. przy choince, domowo, kameralnie, serdecznie i czule. I była uroczysta kolacja, były wspomnienia, rozmowy o mijającym roku, toasty i tańce :)

Boję się tego roku. Pracuję w samodzielnym gimnazjum, od września nie będę miała etatu, a w kolejnym roku mogę stracić pracę. Lokalni politycy nie są zainteresowani przekształceniem nas w podstawówkę. Nie da się o tym nie myśleć, nawet jeśli bardzo się stara...

Zaczęłam wczoraj lekturę "Domu sióstr" Ch.Link. Czuję, że porwie mnie ta opowieść...

Choinka dzielnie się trzyma, gwiazda betlejemska także. Palę cynamonowe świeczki, dojadam ciasteczka i zaklinam, by ten 2017 rok był łaskawy...

Archiwum
statystyka